Wyzwanie wyboru konta

Wyzwanie wyboru konta

Kiedy człowiek wreszcie doczeka się takiej wymarzonej przez lata sytuacji, że jego dochody są na tyle duże, że już nie wypada trzymać ich w skarpecie, i na tyle regularne, że trzeba by podać pracodawcy jakiś numer konta, na początku czuje się świetnie. Jest dorosły, ma własne pieniądze i znalazł się na najlepszej drodze do pełnej niezależności. Potem szybko jednak odkrywa, że dorosłość to nie tylko przyjemności, ale też ciężka praca i trudne decyzje. Trzeba na przykład wybrać konto. A tych jest na rynku mnóstwo. Tradycyjne i internetowe, oprocentowane i nieoprocentowane. Najgorsze jest porównywanie tych wszystkich ofert i czytanie obszernych regulaminów napisanych małym druczkiem. Niektóre banki oferują bezpłatne przelewy, ale na przykład tylko przez sieć. Inne pobierają pieniądze za przelew, za to pozwalają za darmo korzystać z karty. Kolejne mają bezpłatne wszystkie bankomaty w kraju, czym pokonują konkurencję, która posiada umowę tylko z niektórymi firmami. Bardzo trudno jest znaleźć ofertę, gdzie darmowe jest wszystko. Prawie zawsze trzeba wykonać kilka bezgotówkowych transakcji, żeby mieć darmową kartę. Czasem trzeba się porządnie naszukać bankomatu. A z reguły okazuje się, że i tak procenty spadają szybko po podpisaniu umowy, a inny bank zdążył już wprowadzić znacznie lepsza ofertę.